19 listopada 2013

Mgiełka znów

Dzisiejsza kartka (tak, ta powstała jako pierwsza), to chodzące wyznanie miłości z dwoma motylkami i serduszkami. Zakochałam się w mojej nagrzewnicy, która wygląda tragicznie, hałasuje jak suszarka do włosów i zdmuchuje mi wszystko z biurka, ale czyż nie na tym właśnie polega prawdziwa miłość? Kiedy w naszej ocenie zalety zawsze przewyższają wady? Kończąc mój sentymentalny wywód na kochane tematy, zapowiadam iż na pewno pojawi się tu jeszcze jedna fioletowa kartka - i to już jutro! ha!

Ostrzegam, że zanim sobie kupię jakąś inną mgiełkę, może się pojawić tutaj jeszcze więcej kartek w fiolecie. Dodam, że nie mam kasy na nową ;) Póki co!

Hahahahahah - tak. Następna będzie żółta xD








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz